Felieton
JÓZEF GUMAN 13 grudnia 2009
13 grudnia czas zdrady
Nie jest tak żeby ten człowiek był winien wszelkiemu złu, które miało miejsce, w sowieckiej Polsce, ale jest tak, że zawsze był w samym centrum zdarzeń, które naród powinien pamiętać jako chwile, kiedy walczył o swoją prawdziwą tożsamość z sowieckim jarzmem.
Pan Jaruzelski nie tylko był członkiem ścisłego grona osób, które decydowały o losach narodu, ale miał także bezpośredni wpływ na te decyzje a niektóre z nich były zależne tylko od niego. Wprawdzie trudno nie patrzeć ze współczuciem na tę już historyczną postać, kiedy jako zmęczony życiem dziadek z trudnością się broni przed natarczywością dziennikarzy, ale pamiętajmy, że nie rozmawiamy z człowiekiem, który jest zwyczajnym starcem, ale z człowiekiem, którego żądza władzy pchnęła do czynów przeciw własnemu narodowi. Gdyby nie to, że świat zmienił swoje oblicze a nasz kraj stał się wolnym, my i nasze dzieci uczylibyśmy się
o nim jako o bohaterze, i zbawcy naszego narodu.
A sam pan Jaruzelski pławił by się w chwale uwiecznionego portretu wielkiego Polaka i marszałka. Ale historia zakpiła z chorych ambicji i wyjęła z rąk takich ludzi nasz los. Bądźmy dumni z siebie, iż nie daliśmy się zniszczyć
i złamać jak wiele innych narodów świata i że, pomimo iż nasz wróg siedział z nami przy jednym stole to jednak wyszliśmy z tego z twarzą, a nie wszystkim się to udało, panu Jaruzelskiemu – nie. Wprawdzie teraz niejednokrotnie przychodzi nam z trudnością uwierzyć, że jesteśmy tym dumnym niezależnym narodem, kiedy chwyta nas za gardło chciwość, ale przynajmniej nie mamy krwi naszych rodaków na rękach.
Oto kilka faktów z życia Pana Jaruzelskiego
Wywodzi się z rodziny ziemiańskiej herbu Ślepowron. Ojciec (Władysław Mieczysław Jaruzelski) walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920, dziadek (Wojciech Jaruzelski senior) w powstaniu styczniowym. Wojciech Jaruzelski przyszedł na świat w majątku w Kurowie, gdzie jego ojciec zajmował wtedy posadę administratora.
7 października 1923 został ochrzczony w tamtejszym kościele rzymskokatolickim.
W latach 1945–1947 brał udział w walkach z oddziałami UPA w okolicach Hrubieszowa i podziemia antykomunistycznego w okolicach Częstochowy i Piotrkowa Trybunalskiego. Według dokumentów znajdujących się w archiwach IPN współpracował w latach 1949–1954 jako agent informator z Informacją Wojskową pod pseudonimem "Wolski".
W 1956 awansowany jako najmłodszy w korpusie oficerskim do stopnia generała); w październiku tego samego roku, jako jedyny polski generał, opowiedział się za pozostaniem marszałka Konstantego Rokossowskiego
w LWP.
W latach 1950–1952 brał udział w zajęciach dwuletniego Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu i Leninizmu, które ukończył z oceną bardzo dobrą.
Jako dowódca sił zbrojnych PRL 16 lipca 1975 wydał rozkaz (wg niektórych historyków: wyraził zgodę) zestrzelenia polskiego cywilnego samolotu AN-2, którego pilot Dionizy Bielański zamierzał uciec do Austrii. Zestrzelenia dokonał pilot czechosłowackiego lotnictwa w okolicach Brna, kilka minut lotu od granicy czechosłowacko-austriackiej. Nowe dokumenty w tej sprawie odkrył i upublicznił w lipcu 2009 IPN.
Do Polskiej Partii Robotniczej wstąpił w 1947. Od 1964 był członkiem Komitetu Centralnego PZPR. W latach 1970–1971 był zastępcą członka, a od 1971 – członkiem Biura Politycznego KC PZPR. Na IV Plenum KC PZPR (18 października 1981) został wybrany I sekretarzem KC PZPR.
W okresie 1967–1968 jako członek ścisłego kierownictwa resortu obrony współodpowiedzialny był za usuwanie z armii i degradację blisko 1300 oficerów pochodzenia żydowskiego lub Polaków ożenionych z kobietami pochodzenia żydowskiego, co było częścią antysemickich działań władz państwowych, których kulminacją były tzw. wydarzenia marcowe. W ramach antysemickiej akcji fałszywie przypisywano również żydowskie pochodzenie ministrowi obrony narodowej marsz. Marianowi Spychalskiemu, w efekcie czego Spychalski stracił stanowisko, a jego miejsce zajął Jaruzelski.
Tłumienie wystąpień
Od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej. Podczas pełnienia tej funkcji podległe mu jednostki LWP brały udział w tłumieniu Praskiej Wiosny przez siły Układu Warszawskiego
w ramach operacji Dunaj
Pan Jaruzelski nadzorował także tłumienie wystąpień robotników w czasie wydarzeń grudnia 1970 na Wybrzeżu, gdyż był wówczas Ministrem Obrony Narodowej. Z tego powodu zarzucano mu współodpowiedzialność za krwawe wydarzenia, które miały wtedy miejsce.
Aktywnie uczestniczył także w przygotowaniach do pacyfikacji strajków na Wybrzeżu, wydając jako Minister Obrony Narodowej szereg decyzji – 8 grudnia 1970 gen. Jaruzelski wydał rozkaz[7] (rozkaz MON nr 8884/Oper.) "(...) w sprawie zasad współdziałania wojska i resortu spraw wewnętrznych w zakresie zwalczania wrogiej działalności (...)", który stanowił podstawę do kooperacji MON i MSW w tłumieniu robotniczych protestów
w czasie wydarzeń grudnia 1970 i był jedną z przyczyn późniejszej masakry.
Także 14 grudnia 1970 o godz. 23:40 z polecenia gen. Jaruzelskiego szef Sztabu Generalnego WP wydał tajny szyfrogram[7] nakazujący dowódcom okręgów wojskowych przeprowadzających akcję pacyfikacyjną na Wybrzeżu podjęcie działań w przypadku ewentualnego użycia wojsk do zadań specjalnych i faktycznie włączający siły zbrojne do konfliktu.
Już od sierpnia 1980 rozpoczął prace studyjne nad wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, prowadzone
w ramach Komitetu Obrony Kraju i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. 12 listopada 1980, dwa dni po oficjalnej rejestracji NSZZ Solidarność ujawnił na posiedzeniu KOK-u, że przygotowany został zestaw niezbędnych aktów prawnych dotyczących stanu wojennego.
13 grudnia 1981 wprowadził w Polsce stan wojenny i stanął na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON).
W lutym 1992 Sejm przeważającą liczbą głosów podjął uchwałę, w której uznał decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego za sprzeczną z konstytucją PRL. Powołano specjalną komisję do przesłuchania ówczesnych członków Rady Państwa, po roku parlament został jednak rozwiązany, a przejmujące wówczas władzę SLD
i PSL zrezygnowały z kontynuacji śledztwa
Według Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej pracującej do 1994 Wojciech Jaruzelski wraz z Czesławem Kiszczakiem mieli w 1989 wydać polecenie zniszczenia stenogramów posiedzeń KC PZPR. Na początku lat 90. Toczyło się w tej sprawie postępowanie, później, ze względów formalnych, umorzone.
Ocena tych zdarzeń i faktów
, pewnie jest różna, w zależności od środowisk, które je prezentują, ale ja, ponieważ mam prawo wyboru w mojej własnej wypowiedzi zdecydowałem się na negatywną ocenę. Uważam, że Pan Jaruzelski działał w złej wierze, ponieważ mając świadomość celów i marzeń naszego narodu świadomie dążył do utrzymania reżymu, który zapewniał mu pozycję i dostęp do ścieżki kariery. Co więcej uważam ze niestety pan Jaruzelski był świadomy swojej roli w całym tym przedsięwzięciu, być może nie mógł się wycofać być może jego rola była zgodna z jego przekonaniami, ale jakże był to życiorys niezgodny
z doświadczeniami jego przodków. Gdyby istniał jeszcze kanon zachowań jaki obowiązywał oficerów starej szkoły, zawsze mogło by istnieć jeszcze rozwiązanie honorowe. Obawiam się, że jednak, cynizm prawdziwego komunisty pozwala wprawdzie szafować życiem innych ludzi a szczególnie przeciwników politycznych, ale nie pozwala na zachowania godne. W końcu cóż może złamać serce prawdziwego komunisty, chyba nie opinie tej gawiedzi, którą zapewne jestem. W każdym razie panie Jaruzelski nie pozostało już nic, tylko pamięć takich jak ja i takim pan pozostanie w mojej pamięci.
Inne artykuły autora: Miłość i nietolerancja, Korporacyjna etyka moralna, Pokolenie, które musiało odejść, Dlaczego nauka XX wieku uznana została za niemoralną, Przekleństwo XX wieku, Bolesław Zapomniany – Król Polski, Er feminam, Ukraina, Rosja, Polska – a Janukowycz, Prezydent, Przystanek
Brak opinii
Dodaj swoją opinię »Reklama
Kalendarium
Dzisiaj >> BĘDZIŃSKI KLUB FILMOWY - CYKL \"10 OSCARÓW I 1 MALINA\"
ZDZISŁAW BEKSIŃSKI. Malarstwo - wystawa
ANDY WARHOL 3 x Mao - wystawa
VIVAT INSITA. Świat idealny Pawła Garncorza - wystawa
\"CZARNY PUNKT\" - WYSTAWA PRAC KRYSTIANA BURDY
CHORZOWSKI TEATR OGRODOWY 2010
TURNIEJ RYCERSKI NA MARIACKIEJ
KONCERTY PROMENADOWE Od Bacha do Beatlesów
DAREK STACH Stachaże - wystawa
Štěpán Grygar Fotografie - wystawa
47. TYDZIEŃ KULTURY BESKIDZKIEJ
12. FESTIWAL MUZYCZNY IM. RYŚKA RIEDLA
WYJŚCIE LUDZI Z MIAST - wystawa fotografii Zbigniewa Libery
WYSTAWA AUTORSKIEGO PLAKATU FILMOWEGO
„Lato z Metamorfozami - poznaj dzielnice Gliwic”
CIETRZEWISKO 2010 - I RODZINNY PIKNIK ŁOWIECKO-LEŚNY
XIII OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ RYCERSKI O MIECZ KASZTELANA ZAMKU OGRODZIENIECKIEGO
DZIEŃ ŚREDNIOWIECZNY NA ZAMKU W TOSZKU
FESTIWAL TEATRÓW I WIDOWISK ULICZNYCH W ŻORACH
ŚWIĘTO BORÓWKI
Jutro >> BĘDZIŃSKI KLUB FILMOWY - CYKL \"10 OSCARÓW I 1 MALINA\"
ZDZISŁAW BEKSIŃSKI. Malarstwo - wystawa
ANDY WARHOL 3 x Mao - wystawa
VIVAT INSITA. Świat idealny Pawła Garncorza - wystawa
\"CZARNY PUNKT\" - WYSTAWA PRAC KRYSTIANA BURDY
CHORZOWSKI TEATR OGRODOWY 2010
KONCERTY PROMENADOWE Od Bacha do Beatlesów
DAREK STACH Stachaże - wystawa
Štěpán Grygar Fotografie - wystawa
47. TYDZIEŃ KULTURY BESKIDZKIEJ
WYJŚCIE LUDZI Z MIAST - wystawa fotografii Zbigniewa Libery
WYSTAWA AUTORSKIEGO PLAKATU FILMOWEGO
„Lato z Metamorfozami - poznaj dzielnice Gliwic”
XIII OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ RYCERSKI O MIECZ KASZTELANA ZAMKU OGRODZIENIECKIEGO
OGRÓD TAŃCZĄCYCH SAKSOFONÓW W RUDZIE ŚLĄSKIEJ
FESTIWAL TEATRÓW I WIDOWISK ULICZNYCH W ŻORACH
AUKCJA NA RZECZ 0BJAZDOWEGO FESTIWALU FILMÓW WATCH DOCS. PRAWA CZŁOWIEKA W FILMIE - KATOWICE JESIEŃ 2010
NA KLEPISKU - III FESTIWAL MUZYKI I TAŃCA W ŻARECKICH STODOŁACH
Wkrótce >> BĘDZIŃSKI KLUB FILMOWY - CYKL \"10 OSCARÓW I 1 MALINA\"
ZDZISŁAW BEKSIŃSKI. Malarstwo - wystawa
ANDY WARHOL 3 x Mao - wystawa
VIVAT INSITA. Świat idealny Pawła Garncorza - wystawa
\"CZARNY PUNKT\" - WYSTAWA PRAC KRYSTIANA BURDY
CHORZOWSKI TEATR OGRODOWY 2010
KONCERTY PROMENADOWE Od Bacha do Beatlesów
DAREK STACH Stachaże - wystawa
47. TYDZIEŃ KULTURY BESKIDZKIEJ
WYJŚCIE LUDZI Z MIAST - wystawa fotografii Zbigniewa Libery
Ostatnie opinie do artykułów
nostalgia i rozrzewnienie
z nostralgią wspominam moją płytę Kryzysu. Mam ją do dzisiaj. W sumie niewiele nowego wymyślono na scenie alternatywnej na przestrzeni tych długich lat. A prawda, że nadal artyści sięgają do źródeł po pomysły. Ciekjawe jaki jest odbiór społeczny tej płytki. Rzecz chyba faktycznie dla koneserów;)
Magda De(suetudo)
Ach, Rzym... Zawsze chętnie wracam. Miasto z duszą, podobnie jak Neapol, który również polecam. Co do zwiedzania Rzymu- ja zawsze robiłam to w nocy, bo nocą to miasto dopiero tętni życiem:) Chciałabym, żeby tak było kiedyś, na przykład, w Katowicach- żeby człowiek mógł wyjść o północy z domu, spacerować jasno oświetlonymi ulicami, mijać tabuny przechodniów i słyszeć dobiegające zewsząd radosne rozmowy.
Wybory między diabłem a szatanem
Ja, choć zdarzyło mi się nie pójść na wybory i poczułem sie dotkniety Pańskim, Panie Józefie blogiem, że jakobym należał do tych, co to politycznie nie rozumieją świata.
A świat napewno nie jest taki, na jaki wygląda, to po pierwsze.
Ci, co mają coś do powiedzenia muszą kierować się zasadą poprawności politycznej, coś na dawnej cenzury. Dziennikarz mówi (pisze) to, na co zapotrzebowanie ma jego mecenas. Mecenas ma władzę, bo ma pieniądze. Krąg, Panie Józefie się zamyka. Prawdziwą władzę mają ci, co mają pieniądze i media w swoich rękach. I myślę, że znacznie ciekawiej byłoby napisać felieton o tejże, realnej władzy, niż dyrdymały na temat cyrku pod nazwą wybory. Bo tak naprawdę są to igrzyska, które niczego nie wnoszą do codziennego życia wyborców, ani nie mają wpływu na sprawy, które są ich codziennymi problemami.
Po drugie, polityczne rozumienie świata wynika z ogólnej kultury narodu i nauczania tegoż, a w szczególności młodego pokolenia. Ludzie postrzegają fałsz, obłudę i sprzedawanie siebie za judaszowe srebrniki każdemu, kto dobrze zapłaci - pieniądzem, stanowiskiem, karierą, przynależnością do elitarnego towarzystwa - sługów ciemności.
Ktoś, kto jest dla mnie autorytetem, kiedyś powiedział "jeśli ktoś z Was jest większy od innych, to po to, by im służył". A służba drogi Panie, to według mnie praca dla ludzi, za symboliczne wynagrodzenie a nie zaprzedawanie siebie dla pieniędzy.
I wreszcie - głosowania. Od wielu lat, nie tylko u nas, ale w większości tzw. krajów demokratycznych, gdzie nie ma obowiązku głosowania, do urn idzie połowa społeczeństwa, podzielona dokładnie na połowę, bo jedni popierają tego, a drudzy owego. Wybory dokonywane są często nie dlatego, że kogoś popieramy, ale dlatego, że nie chcemy tego drugiego. A wiec są to wybory negatywne.
W rzeczywistości wybory są igrzyskami dla mas, dającymi namiastkę demokracji. Świadome jednostki się nie liczą, wyborcy w swojej masie są sterowani przez media i sondaże, głosują tak, jak zostało to zaplanowane w salonach towarzystw kapturowych.
A po wyborach - czy ktoś się interesuje wyborcami, przedwyborczymi obietnicami, dobrem narodu i jego obywateli? Nie, ale za to realizowane są cele wielkich korporacji, ponadpaństwowych oczywiście, międzynarodowych karteli, globalnej finansjery. Tak oto poprawny politycznie obywatel, by nie być głupcem i posadzonym o ciemnogród idzie głosować. Pytanie tylko – po co?
Czemu politycy boją się wyborów bezpośrednich, jednomandatowych okręgów wyborczych, odpowiedzialności wybrańca przed wyborcami.
A zamordyzm, owszem, istnieje. Tylko w porównaniu do dawnego, ten jest bardziej subtelny. Dzisiaj za mordę bierze się obywatela dla jego rzekomego dobra. Wielki Brat obserwuje nas kamerami na ulicach, w urzędach a nawet z kosmosu, to dla naszego bezpieczeństwa. Każe nam się szczepić, przed rzekomymi chorobami. Pozwala nam dziś wierzyć we wszystko, a nie tak dawno nie wolno było wierzyć w nic. Pozwala naszym dzieciom robić wszystko, a rodziców może ukarać za próby wychowania po swojemu. Każe oczywiście płacić coraz większe podatki, akcyzy, waty, zusy. Daje nam dwóch polityków do wyboru, obu diabłem podszytów. Obaj i tak jemu służą, ale my gotowi jesteś pozabijać się, w twierdzeniach kto jest lepszy.
Litości !
Zgrabnie napisany tekścik propagandowy. Ale jednego pojąć nie umiem: uważa Pan, że lewicę należy wywalić na śmietnik historii, chociaż jej przedstawiciel w I turze pan Napieralski to rocznik 1974 i trudno go posądzać, by miał jakąkolwiek krew na rękach. A już na pewno jest za młody by zdążyć sprzątnąć 100 mln :) ... No ale on jest Pana zdaniem BE ! Tymczasem Pana partia z lubością łasiła się o względy i poparcie pana Cimoszewicza - faceta który zaczynał karierę polityczną w wieku 18 lat w Związku Młodzieży Socjalistycznej. Nie bez znaczenia jest chyba, że był to rok 1968... I to ma być przedstawiciel "młodych idei" Platformy ??? No to gratuluję... Żeby było jasne, nie jestem zwolennikiem lewicy i nie zamierzam na nią głosować. Na PIS zresztą też nie. Nie lubię tylko zakłamania, a przedstawianie Platformy jako "leku na całe zło" jest co najmniej niesmaczne.
Jakub Kruczek
Rozsądek nade wszystko
Może i psychologia ma jakieś znaczenie,jednak ja w sprawach wychowania jestem dosyć prostolinijna.Od dziecka, w tym wypadku syna należy wymagać , dając jednocześnie jemu poczucie bezpieczeństwa.Może nie jestem zbytnio tolerancyjna, ale ofiarując dziecku wszystko, co można , w granicach rozsądku,wymagam. Nie wiem , czy to dobre ciągle opierać się na psychologii , uważam,że zdrowy rozsądek, intuicja , obserwacja i " ręka na pulsie" pozwoli uniknąć ślepych zaułków, z których trudno się wydostać.
Zasada - przykład jest najlepszym nauczycielem, działa zawsze.
Stacja Katowice INFO informacja zimowy ogród Felieton kamieniarstwo Gliwice naturalne meble ogrodowe






